Catering czy własna kuchnia?

Ten temat zawiera 18 odpowiedzi, ma 4 głosy i był aktualizowany ostatnio przez  Monika 4 lat, 10 miesięce temu.

  • Autor
    Odpowiedzi
  • #568

    Anonim

    Witam 🙂 Dotychczas korzystałam w swojej placówce z cateringu, ale wydaje mi się, że finansowo lepiej byłoby zatrudnić odpowiednią osobę i przygotowywać dania samemu. Z firmy cateringowej zawsze dostajemy ustaloną liczbę dań, a z własnym wyżywieniem moglibyśmy dostosować ilość dań do aktualnej liczby dzieci w przedszkolu. Czy ktoś z was zdecydował się na takie rozwiązanie kwestii żywieniowych i mógłby podzielić się swoimi doświadczeniami?

    #578

    Anonim

    My zrezygnowaliśmy z firmy cateringowej i zatrudniliśmy emerytowaną kucharkę. Powiem szczerze, że nie jest taniej ale dzieci chętniej jedzą obiady. Prowadzimy placówkę w dużym mieście i naprawdę można sobie wszystko dobrze zorganizować. Stawiamy na produkty dobrej jakości, rodzice bardzo to doceniają. W sumie nam takie rozwiązanie wyszło na dobre.

    #581

    Anonim

    Ja również zatrudniam kucharkę. Rodzice doceniają to, że dania przygotowywane są na miejscu w dniu podania. Dzięki temu zyskują pewność, że ich dzieci dostają świeże posiłki. Wg. mnie własna kuchnia to duża zaleta placówki.

    #588

    Anonim

    Powiem szczerze w dużych miastach mamy taki wybór firm cateringowych, że można naprawdę znaleźć super firmę. Ja mam dwie placówki w Warszawie i korzystam ze Smakusia, jest o.k.

    #601

    Anonim

    Od kilku lat prowadzę firmę cateringową. Długo zastanawialiśmy się czy wprowadzić do oferty catering również dla przedszkoli. Obawialiśmy się czy taka usługa spotka się z zainteresowaniem. Muszę przyznać, że to była bardzo dobra decyzja ponieważ zainteresowanie jest duże. Dbamy o wysoką jakość produktów z których gotujemy, świeżość oraz przede wszystkim to, aby dania były zdrowe dla dzieci. 🙂 Rodzice również są zadowoleni więc zamawianie cateringu dla dzieci wcale nie oznacza gorszych posiłków.

    #681

    Anonim

    Witam,
    Ja nie prowadzę przedszkola ale jestem mamą dwójki maluchów – przedszkolaków i powiem, że wybrałam dla dzieci przedszkole w którym gotowały kucharki, posiłki były zawsze świeże i apetyczne – sprawdzałam. Pozdrawiam

    #726

    Anonim

    Witam forumowiczów,
    też jestem mamą i to trochę taką ,,staromodną”, czasami ciężko mi przyzwyczaić się do nowych rzeczy i powiem tak: wierzę bardziej w przedszkole z panią kucharką, która ugotuje dzieciakom zdrowe, domowe jedzenie niż w jakiś tam catering. Wydaje mi się, że dzieciom bardziej smakuje proste domowe jedzenie niż jakieś cateringowe wynalazki. Gdy ja byłam dzieckiem to w przedszkolu i podstawówce jadłam obiady gotowane przez panie kucharki i miło je wspominam, szczególnie kluski z białym serem, śmietaną i truskawkami. Danie proste, a jak uwielbiane przez dzieci!

    #727

    Anonim

    A czy te wszystkie kluski ze śmietaną, tłuste zupy i sosy czy inne ,,frykasy” serwowane kiedyś w szkolnych stołówkach były rzeczywiście zdrowe? Obawiam się, że nie. Dlatego wolę ,,zdrowy” catering niż posiłki gotowane przez panie kucharki.

    #739

    Anonim

    Witam,
    pamiętajcie wszyscy drodzy rodzice i wychowawcy przedszkolni, że dzieci powinny mieć zdrową dietę i w przedszkolu i w domu. Jak to się mówi: czym skorupka za młodu nasiąknie… i tak dalej, każdy pewnie zna to powiedzenie.

    Często dzieci jedzą zdrowe posiłki w przedszkolu, a w domu nie. Rodzicom nie chce się dbać, aby ich pociecha korzystała z odpowiedniej diety. Dzieci jedzą zdecydowanie za dużo potraw słodkich, białego pieczywa i innych ,,fast foodów”. Wystarczy zobaczyć, ilu jest małych klientów w popularnych sieciówkach i z jaką rozkoszą pałaszują wszystkie te niezdrowe hamburgery z frytkami i słodkim, gazowanym napojem. A można w domu gotować dzieciom zupełnie inaczej- zdrowo i ciekawie. Polecam ciekawą stronę ze zdrowymi przepisami dla dzieci http://zdrowienatalerzu.pl 😉

    Warto skorzystać !!!

    #740

    Anonim

    Całkowicie zgadzam się z opinią Muchy, jak czasami widzę, ile ludzie potrafią kupować niezdrowego jedzenia swoim pociechom, np. w supermarketach to ręce opadają.
    Pozdrawiam wszystkich, którzy myślą o odpowiedniej diecie dla siebie i swoich dzieci.

    #807

    Anonim

    Ja też jestem mamą i dla mnie najważniejsze jest, aby moje dziecko dostawało smaczne i zdrowe jedzenie w przedszkolu. W naszym jest catering, ale nie narzekam, moja córcia zjada wszystko i jej smakuje. A to najważniejsze.

    #923

    Monika
    Użytkownik

    Catering czy własna kuchnia w żłobku lub przedszkolu, co jest lepsze i zdrowsze dla maluchów? Napiszcie, jakie są Wasze spostrzeżenia, prosimy o opinie Panie wychowawczynie i Rodziców. Najciekawszą wypowiedź nagrodzimy piękną książką dla dzieci.

    #924

    Mama Leona
    Użytkownik

    Witam,
    już pisałam na tym forum na temat zachowania dzieci. Ale odzywam się ponownie. Przypominam, że jestem mamą Leona, już doświadczonego przedszkolaka i mogę podzielić się doswiadczeniem w tej sprawie. Przez jakiś czas, na samym poczatku pobytu synka w przedszkolu nie było kuchni, bo nie było odpowiednich warunków a na to potrzebne są odpowiednie zarządzenia i przepisy Sanepidu. Był catering. I moje dziecko nie było specjalnie zachwycone posiłkami, często Leosiowi nie smakowało. A dodam, że w domu nie je samych frykasów nie wiadomo jakich. Potem, na życzenie i prośby rodziców zorganizowano kuchnię i gotowały miłe panie kucharki. I było o wiele lepiej
    -jezeli jakieś dziecko czegoś wyjątkowo nie lubiło to panie robiły mu coś innego na obiad albo nie dawały np. chleba z ziarnami na śniadanie
    – uwzględniano też specjalne potrzeby dzieci np. różne diety, alergie
    – dzieci czasami przygotowywały z paniami wychowawczyniami różne potrawy, nawet ciasteczka owsiane albo leczo warzywne a potem kucharki piekły te potrawy w kuchni i dzieci mogły zjeść coś, co same przyrządziły. Uważam, że własna kuchnia jest lepszym rozwiązaniem.

    #925

    Anonim

    Jestem mamą straszliwego niejadka. W domu były walki o zjedzenie każdego posiłku, robienie wymyslnych kanapek w kształcie zwierzątek z buźkami a mój mały i tak nie chciał jeść. Każdy posiłek to była mordęga dla mnie, czasami jak traciłam cierpliwość i nadzieję to dla męża albo dla babci. Dodam, że synek jest zdrowy i dzięki naszej codziennej pracy nad tym, aby jadł miał prawidłową wagę i nie miał niedoborów różnych witamin i innych składników. I poszedł do przedszkola i stał się cud. Zaczął normalnie!!! jeść, nie grymasił przy posiłkach, jadł wszystko to co inne dzieci. A w naszym przedszkolu jest catering. Myślę, że nie ma wielkiego znaczenia czy jest kuchnia w przedszkolu czy nie, ważne dla niejadków, że dzieci jedzą wspólnie i taki niejadek może się nauczyć wiele od innych dzieci.

    #926

    Anonim

    Ale chyba sytuacja którą opisała matka NIejadka nie zalezy od tego, czy jest catering czy kuchnia ale od tego, że dziecko miało być może jakieś problemy psychologiczne w domu z jedzeniem. może było zestresowane? nie wiem i nie chce oceniać. Uważam, że nie ma wielkiego znaczenia czy posiłki są przygotowywane na miejscu w przedszkolu czy przywożone przez firmę cateringową. Ważne aby były zdrowe, różnorodne, i żeby smakowały dzieciom. Mówię jako rodzic, pewnie dla dyrektorów przedszkoli to jest różnica te wszystkie wymogi które muszą spełnić żeby prowadzić kuchnię w żłobku czy przedszkolu

Musisz być zalogowany aby napisać odpowiedź.