Od lat nieprzerwanie trwa dyskusja, czy ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi) jest rzeczywiście chorobą.
W spór zaangażowanych jest mnóstwo środowisk: rodzice, nauczyciele, psycholodzy i psychiatrzy, lekarze pediatrzy, farmakolodzy. Dyskusja jest istotna, gdyż szacuje się, że ADHD może być dotkniętych aż 10% populacji. Dzieci, u których stwierdza się ADHD są poddawane psychoterapii, a nierzadko także farmakoterapii. Niewątpliwie problem istnieje. Mierzą się z nim na co dzień nauczyciele w szkołach i przedszkolach, rodzice a także same dzieci. Jednak warto rozważyć, czy w ogóle i jeśli tak, to w jakim stopniu jest to problem choroby.

Jak rozpoznać ADHD?
Jako pierwszy ADHD opisał i stworzył naukowe podstawy Leon Eisenberg amerykański psychiatra. W ostatnim swoim wywiadzie Eisenberg zwrócił uwagę na to, że liczba diagnoz ADHD lawinowo rośnie i że genetyczne podłoże ADHD jest mocno przeceniane. „Zamiast tego psychiatrzy dziecięcy powinni znacznie bardziej gruntownie rozpoznawać powody psychospołeczne […]. Czy mają miejsce walki z rodzicami, czy matka i ojciec żyją razem, czy istnieją problemy w rodzinie? Te pytania są istotne, ale pochłaniają dużo czasu […]. „Pigułkę natomiast przepisuje się bardzo szybko”. To zdanie wydaje się być kluczem do przypatrywania się zjawisku ADHD w dzisiejszym świecie.
Zdiagnozowanie ADHD ponad wszelką wątpliwość jest procesem niezwykle trudnym, długotrwałym, angażującym specjalistów z różnych dziedzin. Zawsze na początku należy wykluczyć podłoże somatyczne zachowania. Mogą to być takie choroby jak: nadczynność tarczycy, padaczka, astma, choroby pasożytnicze, choroby organiczne CUN. Mogą być także wynikiem głębszych zaburzeń psychicznych, np.: autyzmu, zaburzeń zachowania, manii depresyjnej. Dopiero po wykluczeniu w/w przyczyn podchodzi się do obserwacji dziecka w kierunku ADHD. Aby mogła być postawiona diagnoza muszą być spełnione następujące kryteria:
- Dziecko ujawnia co najmniej 6 objawów związanych z zaburzeniami uwagi i co najmniej 6 objawów związanych z nadpobudliwością.
- Objawy te utrzymują się dłużej niż 6 miesięcy.
- Objawy występują w kilku formach aktywności dziecka oraz co najmniej w 2 różnych miejscach (nie tylko w szkole, ale i w domu). ADHD poznajemy po tym, że dziecko ma ogromne problemy w domu, w szkole i w grupie rówieśniczej, albo co najmniej w dwóch spośród tych 3 miejsc, np. 3-latek przebywa głównie w domu dlatego ADHD można rozpoznać u dzieci powyżej 6 r.ż.
- Objawy ADHD występują nie tylko przez cały dzień, ale także w nocy (dziecko ma problem z zasypianiem).
- Objawy te występowały przed 7. rokiem życia i utrzymują się do chwili obecnej.

Jak sobie radzić?
Zapracowani, pędzący rodzice, którzy zasypywani są poradami co to znaczy być „doskonałym” rodzicem, bezstresowe wychowanie, kultura w której wszystko wolno, prawo, które często wiąże ręce nauczycielom, to wszystko sprawia, że dzieciom trudno odnaleźć się w otaczającej rzeczywistości. Brak ram, jasnych zasad, które dla dzieci są buforem bezpieczeństwa. Do tego dochodzi ogromy biznes jaki zbijają na ADHD firmy farmaceutyczne. Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, a także to jak trudno jest zdiagnozować ADHD niejednokrotnie diagnoza jest nadużywana.
Niemniej jednak, pomijając rozważania teoretyczne nad ADHD, nauczyciele i rodzice na co dzień mierzą się z problemami jakie stwarzają dzieci, które są impulsywne, nie potrafiące dostosować się do panujących reguł, są agresywne, nie potrafią się skupić. Warto wprowadzić w życie malucha bardzo dużo spokojnej stanowczości, jasnych reguł, konsekwencji. Dzieci nadpobudliwe nie radzą sobie z chaosem. Maluchy potrzebują dużej dawki akceptacji – nie odbiegają w tym względzie od swoich rówieśników, jednak ze względu na swoje dysfunkcje, często spotykają się z krytyką, ignorowaniem, co tylko pogłębia problem. Ważne aby dziecko wiedziało, że jest akceptowane i doceniane, mając jednocześnie świadomość, że w przedszkolu obowiązują pewne zasady, do których trzeba się dostosować.
Zajęcia dla dzieci
Chcąc przeprowadzić jakieś zajęcia warto podzielić dziecku zadania na mniejsze części co umożliwia maluchowi zrealizowanie postawionego mu celu. W pracy z dzieckiem z nadpobudliwością i impulsywnością warto skupić się na jego mocnych stronach. Sprawia to, że zarówno grupa jak i sam zainteresowany może zobaczyć dziecko przez inny pryzmat niż „ten, który zawsze przeszkadza”. Bez względu na podłoże problemów z jakimi boryka się dziecko tym, czego najbardziej potrzebuje impulsywny przedszkolak, jest wyjście naprzeciw jego potrzebom. Spokój, konsekwencja i jasne granice wydają się kluczem do poradzenia sobie z tą trudną sytuacją.





Myślę, że wiele razy diagnozowanie dziecka z ADHD jest na wyrost. Dzięki temu dziecko ma zezwolenie na bycie niegrzecznym. Znam takiego jednego nastolatka niby z ADHD. Rodzice mu na wszystko pozwalają. Chłopak sobie pali pod szkołą, niczego się nie obawiając, wie że rodzice go tylko po główce pogłaszczą.
Zdiagnozowanie ADHD nie jest takie proste,a dokładnie badanie dziecka przez specjalistę musi potrwać kilka miesięcy ale warto takie badanie przeprowadzić aby móc dziecku pomóc w najlepszy z możliwych sposobów.
Dzieci nadpobudliwe ze względu na swą dysfunkcję muszą być specjalnie traktowane z większą troską,spokojem oraz uwagą i tylko w taki sposób można takim dzieciom pomóc żyć w miarę normalnie.Niezbędna tu jest ścisła współpraca opiekunów z rodzicami.