Spóźniający się rodzice
Ten temat zawiera 11 odpowiedzi, ma 0 głosów i był aktualizowany ostatnio przez Anonim 9 lat, 3 miesięce temu.
-
AutorOdpowiedzi
-
10 marca 2015 w 23:12 #556
AnonimNie wiem czy to dobre miejsce na takie pytanie, ale mam problem z rodzicami, którzy notorycznie spóźniają się po odbiór dzieci i nie bardzo wiem co mam z tym zrobić? Za każdym razem razem pokornie i miło przepraszają i obiecują, że to ostatni raz, a za dwa dni to samo. Niby nie dużo 10-15 minut, ale regularnie przynajmniej raz w tygodniu. Bardzo mili wykształceni ludzie, dzieci zadbane i w ogóle po za tym zero zastrzeżeń. Ktoś miał takie przygody i może mi pomóc?
10 marca 2015 w 23:23 #557
AnonimWitam
No niestety, każdy kto prowadzi tego typu placówkę przynajmniej raz spotkał się z takim problemem. Ja prowadzę dwa Kluby Malucha w Warszawię i z doświadczenia wiem, że jedynym rozwiązaniem jest kasa. Musisz jasno zakomunikować, że za każdą rozpoczętą godzinę po upływie regulaminowego czasu doliczysz nadpłatę do następnego rozliczenia. Musisz tylko być konsekwentna i koniecznie to zrobić, z uśmiechem spokojnie – uwierz mi zadziała.
Powodzenia
Aga18 listopada 2015 w 14:18 #582
AnonimOch widzę, że każdy zmaga się z tym problemem,. Miałam podobny problem u siebie i zrobiłam dokładnie tak jak wyżej pisała p. Aga. Sposób sprawdza się świetnie. W tym momencie spóźnienia to naprawdę rzadkość.
23 listopada 2015 w 15:37 #595
AnonimZrób tak jak pisały poprzedniczki. Doliczaj dodatkowe opłaty do kolejnych rozliczeń. Najgorzej jest kiedy rodzice przyzwyczają się do tego, że mogą odbierać dziecko po ustalonych godzinach, a przecież wiadomo, że każdy ma swoje życie. Poza tym przecież Panie, które muszą zostawać po godziach również muszą otrzymać wynagrodzenie za nadgodzny więc warto od początku postawić sprawę jasno.
25 listopada 2015 w 18:12 #614
AnonimW przedszkolu, do którego uczęszcza moje dziecko,została sprawa postawiona tak:Za każdą rozpoczętą godzinę po zakończeniu pracy przedszkola-czyli po 17, z powodu spóźnienia rodzica ,zapłata 10 zł. I spóźnień prawie nie ma.
25 listopada 2015 w 18:15 #615
AnonimWiem, co to znaczy czekać z dzieckiem na rodzica i wychodzić z pracy zawsze po godzinach.Nasze przedszkole pracuje do 16.30, ale zdażyło nam się czekać nawet do 18.30!!!
25 listopada 2015 w 18:19 #616
AnonimNie chcę zapeszać, ale od kiedy jest u nas „zeszyt” nasi rodzice starają sie na czas odbierać swoje dzieci.”Zeszyt” jest po to, aby ocenić skalę zjawiska i wspólnie z nadzorem pedagogicznym poczynić odpowiednie kroki do rozwiązania tej sytuacji.Mam nadzieję, że rodzice będą punktualnie odbierać swoje dzieci, ale nie tylko dlatego, że jest „zeszyt”- ale dlatego, aby nie narażać swoich dzieci na niepotrzebny stres.
25 listopada 2015 w 18:29 #617
AnonimPrzedszkole, w którym pracuje jest otwarte od 6:00 do 17:00. Każde dziecko ma prawo w tych godzinach przebywać w przedszkolu. Nauczycielka kończąca pracę przykładowo o 16:00, zaprowadza dzieci ze swojej grupy, do grupy w której jest nauczycielka pracująca do godziny 17:00 i wtedy ona odpowiedzialna jest za wszystkie dzieci, które pozostają pod jej opieką.
25 listopada 2015 w 18:31 #618
AnonimMusimy zdać sobie sprawę, że w przedszkolach pracują też matki i żony (i opisywany rodzynek płci męskiej :)). Zawsze można poinformować, że ktos inny z bliskich odbierze dziecko.
25 listopada 2015 w 18:39 #619
AnonimKomfortem zatem jest jeżeli, któreś z rodziców pracuje do godz. 15 lub 16… tylko wiemy jak to jest z tymi godzinami… w firmie państwowej… to wiadomo… ale w firmie prywatnej… różnie z tym bywa…
25 listopada 2015 w 18:41 #620
AnonimDla mnie najmniejszym wymiarem kary powinna być kara finansowa. Jeśli rodzice spóźnialiby się notorycznie – to dziecko powinno być usunięte z przedszkola – bo niby czemy Pracownicy przedszkola mają dłużej siedzieć w pracy – bo rodzice mają „ważniejszą” pracę do wykonania w tym czasie? Oni też mają obowiązki poza pracą – i jak już muszą zostać w przedszkolu wbrew swojej woli (i na przykład przez to spędzić dodatkowe 2 godziny na dworcu bo im pociąg uciekł)- powinni byc dobrze wynagrodzeni
12 października 2016 w 14:53 #684
AnonimWitam,
z wielkim zainteresowaniem przeczytałam to, co Panie napisały. Rozumiem, że właściciele przedszkoli bądź wychowawcy mają swoje życie prywatne i swoje sprawy do załatwienia po godzinach pracy. Ale proszę zrozumieć też nas- rodziców, którym zdarza się spóźnić. Często takie sytuacje nie wynikają z braku szacunku do Pań, którym powierzamy nasze dzieci w przedszkolu, ale z zupełnie innych powodów. Napiszę o sobie- pracuję w dużej firmie, tak zwanej korporacji i moja szefowa uwielbia robić zebrania tzw. podsumowujące pracę wszystkich w naszym dziale …w piątki po godzinie 16! I wtedy zawsze spóźniam się do przedszkola po moją Tosię. Nie mam innego wyjścia – albo utrata pracy albo wstyd i tłumaczenie się przed panią przedszkolanką.Dodam, że mąż pracuje jeszcze dłużej i nie ma szans, żeby zdążył odebrać małą z przedszkola.Pozdrawiam Miłe Panie z przedszkola w Krakowie
Marta -
AutorOdpowiedzi
Musisz być zalogowany aby napisać odpowiedź.

