Rola zabawy w rozwoju dziecka

0

Tworząc program dla placówki chcemy zapewnić naszym podopiecznym jak najwięcej zajęć edukacyjnych i ogólnorozwojowych. Tego chcą zresztą dla dzieci sami rodzice. Tymczasem naukowcy są zdania, że w tym wieku dla malca najcenniejsza jest… zabawa.

Rola zabawy w rozwoju dziecka
fot. Fotolia.com

Swobodna, nieukierunkowana przez dorosłych zabawa przynosi maluchowi więcej korzyści niż czas spędzony na aktywnościach narzuconych i zaplanowanych przez starszych. Badania socjolog Sandry Hofferth dowodzą, że tegoroczni maturzyści w wieku dziecięcym przebywali o 18% więcej czasu w szkolnych ławkach, 145% dłużej odrabiali prace domowe, a swobodnej zabawie poświęcili 25% czasu mniej, niż dzieci badane 16 lat wcześniej. Badanie powtórzono po 6 latach i okazało się, że odrabianie lekcji wydłużyło się o 32%, zaś czas zabawy skrócił o kolejne 7%. Mając na uwadze kolejne reformy szkolnictwa, domyślać się można, że obecnie codzienność 6-8 latków została jeszcze bardziej zdominowana przez szkołę i dodatkowe zajęcia edukacyjne.

– Rodzice nie doceniają swobodnych harców dzieci. Większość z nich uważa, że zorganizowane zajęcia edukacyjne są znacznie bardziej rozwojowe i pożyteczne dla maluchów. Dlatego dodatkowe zajęcia doskonalące różne umiejętności i rozwijające talenty często zajmują miejsc improwizowanej zabawy z rówieśnikami – mów Agata Jakób, z wykształcenia psycholog, na co dzień związana z Rodzinnym Centrum Rozrywki Loopy’s World. Co więcej, z innych badań przeprowadzonych na zlecenie firmy Fisher Price wynika, że statystycznie najmłodsi spędzają na zabawie 5,5 godziny, z czego ponad 2 godziny bawią się z dorosłymi, a zaledwie nieco ponad godzinę zabawy organizują sobie same. To nie prowadzi do niczego dobrego.

DZIECI NIE MAJĄ CZASU NA ZABAWĘ

Dzieci spędzają w szkole czy przedszkolu coraz więcej czasu, a po południu często czeka ich jeszcze trening, basen, szkoła muzyczna lub zajęcia plastyczne. Co oznacza, że większość ich czasu nadzorują dorośli. Podczas zajęć edukacyjnych maluchy nie podejmują decyzji, lecz wypełniają polecenia nauczycieli, którzy podsuwają gotowe rozwiązania i wskazują na pożądane schematy zachowań. Co więcej, większość zajęć zorganizowanych, nawet jeśli prowadzone są w formie zabawy i w dość luźnej atmosferze, dla dzieci jest rodzajem pracy. W ich trakcie poszerzają wiedzę, muszą się skupić i słuchać zasad narzuconych przez prowadzącego lub trenera. Czynnikiem ograniczającym swobodę najmłodszych są również obawy ich rodziców. Boimy się, że gdy pozwolimy naszym pociechom na samodzielność może się im coś stać. Wolimy więc zorganizować dziecku czas lub zapewnić mu zajęcia pod opieką dorosłych. Co widać szczególnie podczas wakacji, kiedy to drobiazgowo planujemy rozkład dnia naszych pociech.

– Ciągła asysta dorosłych zaburza prawidłowy rozwój dziecka. Maluchom niezbędna jest swobodna i niczym nieskrępowana zabawa. To właśnie w jej trakcie dzieci rozwijają umiejętności interpersonalne, uczą się samodzielnie radzić z trudnościami i w twórczy sposób pokonywać problemy – tłumaczy Agata Jakób z Loopy’s World.

NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ I SWOBODA!

Swobodna zabawa bez nadzoru to przewidziany przez naturę sposób, w jaki dzieci uczą się, że nie są bezradne. Odkrywają, jak radzić sobie z problemami i towarzyszącym im emocjom. Naukowcy podkreślają, że dzieci mające więcej czasu na swobodną zabawę lepiej radzą sobie w szkole, są bardziej kreatywne i samodzielne. Kolejny paradoks tkwi w tym, że maluchy mające więcej swobody wyrastają na dorosłych o większej samokontroli niż ci, którzy w dzieciństwie byli ściśle nadzorowani.

DAJ DZIECKU SIĘ POBAWIĆ

Swobodna zabawa to aktywność podejmowaną samoistnie – z radości i dla radości. Tymczasem my, dorośli, często – także nieświadomie – organizując dzieciom rozrywkę narzucamy im własne pomysły. Nie oznacza to oczywiście, że mamy całkowicie zrezygnować z planowania czasu i zostawić pociechy bez nadzoru. Wręcz przeciwnie!

– Warto zabrać dziecko w miejsce, gdzie nie brak atrakcji – do parku, na pobliski plac zabaw– pokazać mu co ma do dyspozycji, a później odetchnąć głęboko i pozwolić mu się pobawić. Podczas zabawy rola opiekuna powinna sprowadzać się do towarzysza, a nie organizatora. Dorośli, którzy potrafią to zrozumieć i poddać się dziecięcej fantazji również na tym korzystają. Bowiem zabawa uszczęśliwia wszystkich, nie tylko dzieci – dodaje Agata Jakób z Loopy’s World.

Magdalena Bodzoń, psycholog
W wieku przedszkolnym najlepszą dla pełnego rozwoju formą aktywności jest swobodna zabawa. To ona pozwala maluchowi regulować ilość i jakość bodźców do jego potrzeb indywidualnych. Należy o tym pamiętać przy doborze ilości zajęć dodatkowych dla kilkulatków. Szczególnie w ostatnich latach wzrosła liczba dzieci, które są przeciążone zbyt dużą ilością zajęć dodatkowych. Odbija się to zarówno na zdrowiu, jak i na emocjach maluchów. Zawsze należy mieć na uwadze przede wszystkim dobro dziecka i bacznie je obserwować, tak aby proponowane zajęcia współgrały z zainteresowaniami i możliwościami malucha. Pamiętajmy, że stworzenie kilkulatkowi warunków do swobodnej zabawy, leniuchowania i myślenia o „niebieskich migdałach” jest nieocenionym darem, często ważniejszym i przynoszącym większe korzyści niż zapisanie go na judo, grę na skrzypcach czy balet.
Rola zabawy w rozwoju dziecka
Oceń artykuł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*

code