Piramida zdrowia – co powinni jeść nasi podopieczni w przedszkolach?

0

Piramida zdrowia – Instytut Żywności i Żywienia opublikował najnowszą jej wersję. Co, zdaniem dietetyków, powinni jeść nasi podopieczni?

Nowa piramida zdrowia okazałą się rewolucją i to nie tylko dlatego, że ruch, który dotąd wskazywano jako istotny, teraz trafił na jej podstawę i do nazwy. Pojawiły się w niej też inne, może nieraz kontrowersyjne zmiany.

Piramida zdrowia - co powinni jeść nasi podopieczni w przedszkolach

Po pierwsze ruch

Na samym dole piramidy, którą dietetycy nazwali „Piramidą Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej”, czyli w jej podstawie, znalazła się aktywność fizyczna. Wydaje się, że to zalecenie ważne wyłącznie dla dorosłych, którzy pracują po 10 godzin dziennie, siedzą przy biurku, jeżdżą samochodami, a weekendy spędzają w fotelu. Oczywiście nie. Okazuje się, że problem braku ruchu dotyka także najmłodszych. Jak pokazują badania, ponad 20 proc. polskich dzieci do 3. roku życia jest otyła. Przyczyną oczywiście jest nieprawidłowa dieta, ale również zbyt mała aktywność fizyczna. I choć lekarze podkreślają, że same ćwiczenia nie zrównoważą fatalnych nawyków żywieniowych (jedzenia słodyczy, fast-foodów, picia słodkich napojów itd.), to jednak mogą znacząco pomóc w utrzymaniu prawidłowej wagi i – co za tym idzie – zdrowia.

Dlatego odciągnięcie dzieci od komputerów i telewizora, a także zapewnienie im jak największej dawki ruchu na świeżym powietrzu uznano za fundament prawidłowego stylu życia. To dla nas, wychowawców ważna wskazówka: warto zastanowić się, czy czasami nie lepiej zrezygnować z zajęć przy stoliku, nawet kosztem programu, a zamiast tego wyprowadzać maluchy na podwórko, do przedszkolnego ogródka i pozwolić im pobiegać lub pograć w piłkę. Może warto też zamiast kolejnych dodatkowych zajęć plastycznych, wprowadzić do przedszkolnego grafika zajęcia sportowe: np. futbol dla chłopców i taniec dla dziewczynek.

„Zielone” na czele

Kolejna zmiana w piramidzie żywieniowej dotyczy już diety. Stojące dotąd na jej dole produkty zbożowe, musiały ustąpić miejsca warzywom i owocom. Okazuje się, że wyroby mączne i zbożowe, czyli pieczywo, makarony są zdrowe, ale nie zdrowsze niż marchewka czy jabłko. Owszem, zawierają cenny błonnik, węglowodany złożone i witaminy, ale dotyczy to głównie ciemnego chleba, pełnoziarnistych makaronów i kaszy, a nie białych pszennych bułeczek czy tostów, które podawaliśmy dzieciom w dobrej wierze. Podniesione do pozycji lidera warzywa i owoce powinniśmy zajadać w stosunku 3 do 1. Warzywa warto jeść wszystkie (ale zwłaszcza zielone), gotowane i surowe. Wszystkie dostarczają bowiem bezcennych składników mineralnych, witamin, polifenoli i w istotny sposób zmniejszają zachorowalność oraz umieralność na choroby układu krążenia, cukrzycę czy nowotwory – czytamy na stronie IŻiŻ.

Mleko nadal cenne

Nad warzywami i owocami oraz produktami zbożowymi, znalazł się nabiał, czyli mleko i sery. Zdaniem naukowców, to nadal ważny dla zdrowia składnik diety: jest w nim wapń, witaminy, m.in. D3 oraz białko.

Następne piętro piramidy zajmuje mięso – drób, ryby, mięso czerwone oraz ponownie warzywa, tym razem strączkowe. Produkty te to główne źródła białka, dlatego znalazły się w jednej grupie. Obok nich są też jaja, źródło choliny, która stała się popularna, odkąd odkryto jej wyjątkowe właściwości zdrowotne: jest substancją niezbędną do prawidłowego funkcjonowania i budowy każdej komórki naszego ciała. Bierze udział w metabolizmie cholesterolu i innych tłuszczów przez co wpływa pozytywnie na układ pokarmowy. Warto tu dodać, że mając do wyboru ryby i mięso, powinniśmy postawi na te pierwsze. Są niezastąpionym źródłem kwasów tłuszczowych, zwłaszcza DHA, kwasów omega i witaminy D3.

Dlatego muszą pojawiać się na talerzach dzieci jak najczęściej (oczywiście mowa o rybach dobrej jakości, najlepiej tłustych, morskich, niehodowlanych). Wspomniane warzywa strączkowe, choć odebrano im nieco ważności, oddzielając od innych warzyw i wynosząc na górę piramidy, są genialnym źródłem białka, błonnika i węglowodanów złożonych. Na szczycie piramidy naukowcy umieścili oleje i orzechy, w myśl zasady, jak najmniej tłuszczu w diecie. O tych ostatnich nie wolno jednak zapominać zupełnie, bo są zdrowe i mają wiele wartości odżywczych.

Dodatki na boku

Nowością piramidy z 2016 roku jest też jej boczna ściana, na której znalazły się informacje „dodatkowe”. Jest więc na niej rysunek wody, umieszczony na samym dole, co ma świadczyć o jej wyjątkowym wpływie na zdrowie człowieka. Czysta woda powinna stanowi podstawowy napój każdego człowieka – i dorosłego, i dziecka. Nie zawiera kalorii, ma minerały i doskonale nawadnia oraz oczyszcza organizm. Każdego dnia powinniśmy pić ok. 1,5. litra płynów, głównie wody. Tuż nad nią znalazły się jednak kawa i herbata, a ponad nimi – zioła. Poprawiają smak potraw, ale także dostarczają wielu prozdrowotnych składników – czytamy o nich na stronie IŻiŻ. To one, zdaniem dietetyków, powinny częściowo zastąpić sól, umieszczoną wyżej i przekreśloną grubą czerwoną kreską jako przyczynę części zawałów serca i udarów mózgu.

Sól, nazywana białą śmiercią – jest niezdrowa, ale zawiera cenny sód, nie wolno wykluczyć jej więc zupełnie. Znajduje się nad cukrem, którego unikanie (przekreślony rysunek na dole piramidy) jest podstawową zasadą zdrowego stylu życia.

Piramida zdrowia – co powinni jeść nasi podopieczni w przedszkolach?
5 (100%) Głosy: 1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*

code