Niegrzeczne dziecko w przedszkolu

Ten temat zawiera 15 odpowiedzi, ma 5 głosów i był aktualizowany ostatnio przez  Dociekliwa matka 6 lat, 9 miesięce temu.

  • Autor
    Odpowiedzi
  • #729

    Anonim

    Od jakiegoś czasu mój Jaś jest przedszkolakiem. Zaczyna mnie niepokoić pewna sprawa. Jaś w domu jest wesoły, uśmiechnięty, komunikatywny a coraz częściej słyszę od pań przedszkolanek, że jest niegrzeczny. Podobno bywa agresywny, rozwala zabawki i ogólnie zachowuje się w sposób prowokacyjny. Syn temu zaprzecza, w domu przytula się do mnie lub do męża i ogólnie jest najsłodszym synkiem pod słońcem. Nie chciałabym, aby pobyt w przedszkolu powodował u Jasia niepokój czy też traumę. A może to panie przedszkolanki przesadzają i wyolbrzymiają sytuację, bo chciałyby mieć same wyjątkowo spokojne dzieci, które nigdy nie rozrabiają i nie sprawiają kłopotu.

    #730

    Anonim

    Ja bym tego tak nie zostawiła, jeżeli Twój syn jest grzeczny i pogodny w domu a zupełnie inaczej zachowuje się w przedszkolu, to coś mu się tam nie podoba. Zasięgnęłabym porady psychologa, oczywiście wizyta obowiązkowo z synem. Może coś go poważnie gnębi i nie trzeba zwlekać z działaniem.

    #741

    Anonim

    Wydaje mi się, że dzieci nie są nigdy agresywne bez powodu, zawsze musi być jakaś przyczyna, należy ją poznać i zapobiegać agresji. Może dzieciak też męczy się nie mogąc poradzić sobie e emocjami i wybucha agresją.

    #879

    Emma
    Użytkownik

    Droga Misiu, pracuję w przedszkolu od wielu lat i to bardzo często spotykany problem. Bardzo często dzieci zachowują się zupełnie inaczej w nowym, innym, niż domowe- środowisku. Obowiązkiem nauczyciela jest zgłaszanie Rodzicowi wszystkich spraw, aby wspólnie móc znaleźć rozwiązanie i pomóc dziecku. Moim zdaniem, powinnaś umówić się z wychowawcą Twojego dziecka i przeanalizować w jakich sytuacjach występują trudne zachowania u dziecka. Może po prostu radzi sobie jak umie?Poza tym rodzice nigdy nie są w stanie nauczyć dziecka wszystkich sytuacji społecznych, zanim nie pójdzie do przedszkola, to jest właśnie rola przebywania w grupie. Z doświadczenia wiem, że dzieci, przy współpracy nauczyciela z domem, szybko uczą się prawidłowych odruchów społecznych i radzenia sobie z emocjami. Dlatego, najpierw rozmowa z nauczycielem, potem analiza, wspólne ustalenie frontu oddziaływań, a dopiero potem zamartwianie się, jeśli nic nie zadziała, a w to szczerze, nie wierzę. Powodzenia:)

    #880

    Anonim

    No cóż? Z mojego doświadczenia zawodowego wiem, że sytuacja, która opisujesz jest spotykana. Bardzo często rodzice są zdziwieni, że dziecko w przedszkolu jest grzeczne, a w domu jak sami mówią nie można sobie z nim poradzić albo odwrotnie: w domu jest grzeczne, nie sprawia kłopotów – natomiast w przedszkolu nauczyciele z ledwością sobie radzą z jego niewłaściwym zachowaniem. Może to być spowodowane wieloma czynnikami. Dlatego też proponuję poszukać „głębiej” – spotkać się ze specjalistą – psychologiem, który z pewnością zaproponuje jakieś rozwiązanie. Zgadzam się również z opinią, że bardzo ważnym elementem jest nawiązanie współpracy z nauczycielem, ustalenie z dzieckiem kontraktu, który pozwoli mu na obiektywną ocenę własnych zachowań… A jeżeli problem tkwi gdzieś w psychice dziecka, w poszukiwaniu własnej tożsamości, własnej przestrzeni i ustaleniu, że przedszkole, to takie samo przyjazne miejsce jak dom…Pytań jest wiele, a odpowiedź zapewne złożona. Proszę spróbować nawiązać współpracę z nauczycielem, to z pewnością da rezultaty. Myślę jednak,że bez rozpoznania przyczyny takiego zachowania przez psychologa się nie obędzie. Taka wizyta u specjalisty jest zwykle pomocna, a szczgólnie wtedy gdy problem jest złożony.

    #881

    Misia
    Użytkownik

    Witam,
    bardzo dziękuję Emmie i Nauczycielowi przedszkola za cenne uwagi. Rozmawiałam już z Panią wychowawczynią Jasia i też dała mi kilka cennych rad. Rzeczywiście jest tak, że mój synek radzi sobie świetnie w domu, w przyjaznej rodzinnej atmosferze, a nie umie funkcjonować w grupie, nie może się odnaleźć. A do psychologa pójdę z Jaśkiem na pewno. Przecież w przyszłości pójdzie do szkoły i musi nauczyć się funkcjonować bez problemów w grupie, Przecież przez całe życie będzie musiał współpracować i funkcjonować wśród ludzi. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

    #882

    Misia
    Użytkownik

    Zapomniałam napisać, po wizycie u psychologa napiszę, jakie były jego spostrzeżenia i jakie metody zalecił, pewnie wielu rodziców ma podobne problemy ze swoimi dziećmi. Pozdrawiam jeszcze raz.

    #883

    Mama Leona
    Użytkownik

    Chcę podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat niegrzecznych dzieci w przedszkolu. Mój Leon już drugi rok chodzi do przedszkola, bardzo lubi swoje przedszkole, panie wychowawczynie i kolegów. Wszystko było dobrze dopóki nie pojawił się w grupie nowy kolega. Ten chłopiec (specjalnie nie piszę jak ma na imię) to diabeł wcielony! Wszyscy mają go dosyć- wychowawczynie, inne dzieci i rodzice. Chłopczyk ten potrafi bić i kopać inne dzieci, pluć na nie a nawet ugryźć! Kompletnie nie słucha się Pani, w czasie zajęć grupowych chodzi po sali, zaczepia inne dzieci. Jest w nim strasznie dużo agresji. Rozmawiałam z paniami przedszkolankami i one też nie mogą sobie z nim poradzić, żadne metody do niego nie docierają, on po prostu ciągle ma ochotę dokuczać wszystkim, niszczyć zabawki albo prace plastyczne innych dzieci. Podobno już nie raz panie mówiły jego rodzicom o konieczności wizyty u psychologa albo nawet psychiatry, ale jego mama twierdzi, że nie ma takiej potrzeby, że jej syn jest grzeczny. Tata chłopca – jeszcze gorzej, nie mówi dzień dobry innym rodzicom i zachowuje się jak cham i prostak. Widać po kim syn odziedziczył takie zachowanie. Ja i inni rodzice mamy już dosyć, nie zgadzamy się, żeby jeden niesforny bachor zastraszał, bił nasze dzieci bezkarnie. Nie wiem, co robić, z jego mamą rozmawiałam już wiele razy, ale do niej można mówić jak do ściany. Zresztą ona widzi jak zachowuje się jej syn, nie raz bił i kopał inne dzieci kiedy po przedszkolu wszystkie mamy szły ze swoimi dzieciakami na pobliski plac zabaw (często z innymi mamami umawiamy się, żeby dzieci mogły wyszaleć się jeszcze po wyjściu z przedszkola).

    #884

    Dociekliwa matka
    Użytkownik

    Jak przeczytałam to, co napisała Mama Leona to aż mną trzęsie z oburzenia. Mamo Leona, opisujesz straszne rzeczy. Nie można godzić się na takie zachowanie tego chłopca. Nie może być tak, żeby jeden dzieciak terroryzował inne dzieci i całe przedszkole.Najgorsze, że jego rodzice są kompletnie niewydolni wychowawczo. Ja nie czekałabym dłużej, gdyby moje dziewczyny miały takiego ,,kolegę” w grupie. Trzeba powiadomić dyrekcję przedszkola o całej sytuacji, która stanowi zagrożenie dla innych dzieci. trzeba też ostro porozmawiać z rodzicami chłopca. Niech nie chowają głowy w piasek. Nie czekajcie, działajcie dla dobra waszych dzieci, powodzenia!

    #885

    Mama Leona
    Użytkownik

    Witam,
    ma Pani rację, ja też rozmawiałam z innymi rodzicami i musimy zacząć działać jak najszybciej. Inaczej wpłynie to źle na psychikę naszych dzieci. Nie chciałam atakować mamy tego chłopca ale moja cierpliwość się kończy. Ma Pani rację z tym, że jego rodzice kompletnie nie potrafią i nie chcą zając się jego wychowaniem. Mam nawet wrażenie, że są jakby dumni z syna, że on tak łobuzuje, i że inne dzieci czują respekt. Taki typ ludzi, niestety. Siła fizyczna najważniejsza.

    #886

    Anonim

    A jakie metody wychowawcze stosowały wobec tego chłopca panie wychowawczynie? Przecież jako osoby z wykształceniem pedagogicznym powinny wiedzieć jak postępować z tak trudnym dzieckiem.

    #887

    Anonim

    Co sądzą Państwo o karaniu niegrzecznych dzieci przez przedszkolanki? U mojej wnuczki w przedszkolu są następujące metody: każde dziecko w grupie ma swoją tablicę z imieniem i każdego dnia przed wyjściem z przedszkola pani przedszkolanka przyczepia do tablicy czarną lub czerwoną kropkę. czarna to złe zachowanie a czerwona to dobre. Moja wnuczka Zosia często dostaje czarną, bo np. gadała jak pani czytała dzieciom bajkę. Wiem, bo często ja albo żona odbieramy małą z przedszkola i widzimy te nieszczęsne kropki. Dodam, że Zosia jest lubiana przez dzieci, jest rezolutną i śmiałą młodą damą ciekawą świata. I nie robi nic złego- nie ma sytuacji konfliktowych z innymi dziećmi, nie mówiąc już o biciu czy innej formie przemocy. A zauważyłem, że nasza Zosieńka jest smutna jak dostanie na koniec dnia czarną kropkę, a przecież jej rzekomo złe sprawowanie jest takie niewinne. I na pewno nie robi nic złego specjalnie.

    #888

    Emma
    Użytkownik

    Szanowny Panie, jako nauczyciel nie popieram tej formy przekazywania informacji o dziecku. Rozumiem, że jest to niejako forma „uproszczenia” komunikatu, jednakże uważam, że jest niesprawiedliwa dla dziecka. Jeśli coś było nie Tak, to powinno się przekazać w formie bezpośredniej opiekunom. Poza tym przeszkadzanie w czytaniu nie jest aż takim wykroczeniem, w moim odczuciu. Poza tym kropki są ok, pod warunkiem, że są wewnętrzną opinią w grupie I mogą być poprawione przez dziecko. Opiekun powinien mieć konkretną informację lub zostać poproszony na rozmowę w celu ustalenia wspólnego frontu oddziaływań wychowawczych. Informacja w szatni narusza w moim przekonaniu prywatność dziecka I rodzica. Z wyrazami szacunku Emma.

    #890

    Anonim

    Pani Emmo,
    bardzo dziękuję za tę cenną poradę specjalistki. Mi też nie podobały się takie metody, ale wolałem zbytnio nie ingerować, od szczerej rozmowy z wychowawcami przedszkolnymi są rodzice dzieci, a dziadkowie powinni raczej doradzać, ale nie wtrącać się zbytnio. Ale też nie popieram takich metod. Z wyrazami szacunku, Tadeusz.

    #891

    Monika
    Użytkownik

    Witam serdecznie,
    Miło mi poinformować, że tym razem nagrodę książkową za najciekawszą wypowiedź w konkursie ,,Dyskutuj na forum, wygrywaj nagrody” otrzyma Pani Emma. Nagrodę prześlemy Pani pocztą.

Musisz być zalogowany aby napisać odpowiedź.