Czy warto zatrudnić fachowca?

0

Mogą pojawić się nawet w najbardziej zadbanej placówce. Mowa o mrówkach, karaluchach, myszach czy szczurach. Jak pozbyć się szkodników z naszego lokalu, podpowiada Robert Cupryjak – właściciel warszawskiej firmy DDDMisi, zajmującej się dezynsekcją, dezynfekcją i deratyzacją.

Czy warto zatrudnić fachowca?© Steve Young - Fotolia.com
© Steve Young – Fotolia.com

Staramy się, by w naszej placówce nie było „nieproszonych gości”, ale niekiedy się to nie udaje. Co wtedy robić?
To zależy od skali problemu i od tego, z jakimi szkodnikami walczymy. Można próbować samemu rozkładać pułapki i trutki, ale w przypadku placówek, w których przebywają dzieci, może to być po prostu ryzykowne. Dlatego lepiej zatrudnić w takiej sytuacji firmę, która zrobi to fachowo i zlikwiduje szkodniki metodami bezpiecznymi i nieszkodliwymi dla otoczenia. To się naprawdę opłaca: wynajmując fachowców, płacimy im nie za preparaty – bo te możemy kupić sami w sklepie, ale za ich wiedzę. Specjalista wie, jakie rozstawić trutki i w jakich miejscach, a przede wszystkim, jak je zabezpieczyć przed wszędobylskimi dziećmi. My stosujemy np. karmniki i pułapki zamknięte, więc niedostępne dla maluchów, przytwierdzone do podłoża – chodzi o to, by dziecko nie miało możliwości podniesienia urządzenia, bo wtedy trutka mogłaby wypaść.

Jak specjaliści walczą z robactwem w przedszkolu lub żłobku?
Jeżeli mamy do czynienia z owadami latającymi, montujemy specjalne lampy owadobójcze. Inne owady, np. prusaki czy karaluchy, zabijamy metodą opryskową z wykorzystaniem substancji chemicznych – zabieg taki wykonujemy podczas nieobecności dzieci, by nie wdychały preparatu. Stosujemy też specjalne żele, które są mniej inwazyjne, ale wolniej działają, choć równie skuteczne. Wszystkie stosowane przez nas preparaty są bezpieczne dla ludzi, mają niezbędne pozwolenia i atesty.

A jak pozbyć się gryzoni?
W przypadku myszy i szczurów stosujemy dwie metody zwalczania: mechaniczną, czyli różnego rodzaju lepy, chwytacze gilotynowe i żywołapki, oraz metodę chemiczną, polegająca na rozstawianiu w pomieszczeniu kostek lub past z trutką.

A czy jest jakiś sposób, by w ogóle uniknąć takich sytuacji?
Dla placówek typu przedszkole czy żłobek, najlepszym rozwiązaniem jest zatrudnienie firmy, która będzie monitorowała obiekt pod kątem obecności szkodników. Takie zabezpieczenie polega na rozmieszczeniu w strategicznych miejscach pułapek monitorujących (karmników) i detektorów na owady z płytkami feromonowymi, które je przyciągają. Jest to o tyle wskazane, że wiele owadów i gryzoni żeruje nocą, kiedy nikogo nie ma w placówce, dlatego często ich obecność jest zauważana zbyt późno. W ramach umowy firma raz w miesiącu kontroluje obiekt i w przypadku wykrycia owadów lub gryzoni – natychmiast reaguje, likwidując je w pierwszej fazie rozmnażania. My – czyli DDDMisi – zajmujemy się również prowadzeniem książki sanitarnej, która jest niezbędnym elementem systemu HACCP, i która jest wymagana podczas kontroli sanepidu.

Jaki jest koszt takiego monitoringu?
Ceny są różne w zależności od miejsca i firmy. Miesięczna opieka nad budynkiem (ok. 400 m kw.) wynosi od 250 do 400 zł, ale zwykle firmy wliczają w to wszystkie działania – zarówno monitoring, jak i ewentualną interwencję. Jednorazowe wezwanie w celu usunięcia szkodników waha się od 100 do 400 zł.

Czy warto zatrudnić fachowca?
Oceń artykuł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here